Dr.Martens

Obuwie – symbol kultury undergrandowej, które znamy dziś, ma swoją historię i jak to zwykle bywa dość prozaiczny początek. A wszystko zaczęło się zwyczajnie, od bolących stóp.

Początki marki Dr. Martens

Rok 1945, niemiecki lekarz Klaus Maertens przebywając w Alpach, z wojskową misją, doznaje kontuzji. Winne są ciężkie, niewygodne militarne buty. Pomysłowy doktor postanawia je zmodyfikować, by ulżyć sobie podczas dalszej służby. Potrzeba jest matką wynalazku, więc Maertens wykorzystuje opony do zamortyzowania podeszwy.

Wyściółka dobrze się sprawdza, a następny krok to modyfikacja skóry używanej w obuwiu. Tak powstaje prototyp kultowych martensów.
Po wojnie pomysłowy lekarz tworzy obuwie według swojego pomysłu, wykorzystując resztki, które pozostały z zakładów szewskich w zniszczonych wojną Niemczech. Jednak jego działania nie przynoszą sukcesów aż do chwili, gdy spotyka na swojej drodze kolegę ze studiów Herberta Funcka. Dwóch doktorów wspólnie uruchamia produkcję pneumatycznych podeszw z gumowych odpadów wraków samolotów Luftwaffe.

Wygodne obuwie zaczyna stawać się hitem szczególnie wśród ludzi potrzebujących komfortu w pracy oraz kobiet po czterdziestym roku życia. Co zabawne ich wartość przede wszystkim doceniły gospodynie domowe. W roku 1952 powstaje pierwsza prawdziwa fabryka w Monachium, a po siedmiu latach patent na obuwie Dr. Martens został sprzedany brytyjskiej firmie Griggs Group.

Sukcesy Dr.Martens

Produkcja została przeniesiona do Anglii i właśnie dlatego marka kojarzy się obecnie z brytyjskim producentem, tylko nieliczni wiedzą o jej niemieckich korzeniach.

W roku 1960 na rynku pojawiły się pierwsze brytyjskie martensy. Odrobinę różniły się od pierwowzoru: został zmieniony kształt pięty, a przede wszystkim na obwodzie podeszwy pokazał się gruby, żółty szew. Zmianie uległa też nazwa, która została zangielszczona i „a-umlaut” zastąpiono zwykłym a. W tym przypadku obuwie spodobało się głównie mężczyznom, którzy potrzebowali obuwia do pracy. Podbiły serca klasy robotniczej, a glany zagościły w brytyjskich domach. Nosili je zresztą nie tylko robotnicy, uwielbiane były przez listonoszy, policjantów, a potem młodzież.

Na początku lat siedemdziesiątych ruch skinhead’ów upodobał sobie obuwie Dr. Martens. Kojarzone z nazistowskimi Niemcami poprzez swojego założyciela stały się również doskonałą bronią podczas ulicznych bitew. W latach osiemdziesiątych były ukochanym obuwiem punków, w dziewięćdziesiątych fanów grunge’u. Obuwie Dr. Martens zaczęli nosić wszyscy. Od gwiazd takich jak Madonna czy Will Smith po każdego, kto chciał się wyróżniać na ulicy. Martensy biły rekordu popularności. Stały się stylem życia, buntu, identyfikowały właściciela. W brytyjskim Covent Garden powstał sześciopiętrowy sklep marki, a obroty sięgały 170 milionów funtów rocznie.

Dr.Martens na skraju bankructwa

Jak to często bywa w biznesie, po spektakularnych sukcesach musi przyjść załamanie. Dr. Martens również nie uchronił się przed nim. W nowym milenium obroty spadły trzykrotnie i zmusiło to producenta do wycofania produkcji z Wielkiej Brytani. Drastycznie zredukowano zatrudnienie i przeniesiono fabrykę do Chin oraz Tajlandii.

W 2004 roku została wypuszczona nowa seria obuwia. Była jeszcze bardziej komfortowa w noszeniu i nastawiana na młodego odbiorcę. Pomysł chwycił, do czego w znacznym stopniu przyczynił się powrót mody na grunge’owe stylizacje rodem z lat 90. Obuwie marki wróciło do łask za sprawą wielu gwiazd świata muzyki i filmu oraz dzięki współpracy producenta ze znanymi projektantami. Dr. Martens ma w swoim asortymencie kolekcje, które zaprojektowali Yohji Yamamoto, Jean Paul Gaultier, Raf Simons, a nawet Jimmy Choo.

Produkty i promocje Dr. Martens

Odwołując się do lat dziewięćdziesiątych zeszłego stulecia, znów przeżywamy powrót do undergroundu. Dlatego produkty Dr. Martens są tak bardzo pożądane. Choć może się wydawać, że martensy to mało kobiecy i dość toporny rodzaj obuwia, jednak ma zastosowanie w wielu stylizacjach i będzie świetnie wyglądać w różnych sytuacjach. Obecne glany w wielu wersjach w niczym nie przypominają początkowego obuwia dla robotnika. Są kolorowe, zdobione, posiadają bogactwo wzorów i dodatków, dzięki którym nie wydają się tak ciężkie i doskonale łączą się z typowymi elementami kobiecej garderoby. Zresztą obok kultowych glanów Dr. Martens proponuje cały szereg innego obuwia dla kobiet, mężczyzn i dzieci: półbuty, trzewiki, botki, które można dopasować do różnych kreacji.

Obuwie marki jest przeznaczone dla osób lubiących się wyróżniać, ceniących wygodę i autentyczność. Jest też skierowane do tych, którzy mogą sobie pozwolić na większy wydatek lub są w stanie wydać większą kwotę na najlepszej jakości produkty. Wysoka cena nie zawsze jednak jest standardem. Wyprzedaże Dr. Martens czy promocje można spotkać w wielu dobrych sklepach i należy z nich korzystać. Dostajemy buty, które posłużą wiele lat, są ponadczasowe i przede wszystkim niezwykle wygodne. To opłacalne zakupy, nawet jeśli jednorazowo trzeba wydać więcej.