Snapchat wkracza do (naszej wirtualnej) rzeczywistości.

Jedno jest tylko pewne, że nic nie jest pewne. Zmieniają się sposoby wymiany informacji. Kiedyś były bębny i znaki dymne, a wiedza była przekazywana z ust do ust.

Zmieniło się to wraz z rozwojem pisma, a wielką rewolucją było wynalezienie druku. Listy, książki i gazety przez wiele dziesiątków lat były jedyna formą przekazywania i gromadzenia informacji.

Gazeta czytana przy świecy.

Pod koniec XX wieku rozpoczęła się epoka internetu i cyfrowej rzeczywistości. Niestety nic nie jest doskonałe, pomimo wielu zalet cyfrowego świata, jedna cecha interentu zaszkodziła wielu ludziom (i najprawdopodobniej jeszcze zaszkodzi). Co raz wpadło do sieci mogło się szybko rozprzestrzenić i zostać na zawsze. Tak było do 2011 roku kiedy pojawił się Snapchat.

Czym jest Snapchat?

Jest to specyficzny komunikator, który służy do przesyłania zdjęć, filmów oraz rysunków do wielu osób równocześnie – niby nic nowego. Ale odbiorca ma tylko 10 sekund czasu na zobaczenie wiadomości, po tym czasie wiadomość ulega skasowaniu – znika z sieci.

Czy Snapchat jest przydatny i komukolwiek potrzebny?

Można oczywiście dyskutować i podawać setki argumentów na Tak i na Nie. Ale najlepszą oceną niech będzie fakt, że w maju 2012 roku z użyciem Snapchat było przesyłanie 25 zdjęć na sekundę (czyli około 2,1 miliona na dzień; zakładając, że każdej sekundzie doby przesyłano tyle samo zdjęć).

W lutym 2013 roku przesyłano dziennie 60 milionów wiadomości, a w listopadzie 2013 roku już 400 milionów. Jak widać Snapchat rośnie niesamowicie szybko, czyli jest potrzebny.

Snapchat jest najczęściej używany do przesyłania selfi przez młodych użytkowników internetu; czyli osoby w wieku od 13 do 23 lat.

Najprawdopodobniej właśnie z powodu „ulotności” przesłanej wiadomości, młodzież używa też Snapchat?a do tzw. Sexting’u, czyli wysyłania wiadomości erotycznych z wykorzystaniem urządzeń mobilnych.

Użytkownicy Snapchat’a cieszą się ulotnością wiadomości, zakładając, że zdjęcie, film czy wiadomość zniknie po 10 sekundach i nie pozostanie po niej śladu.

Niestety rzeczywistość nie jest tak różowa. Nawet twórcy aplikacji zwracają uwagę, że przechwycenie wiadomości jest możliwe. Nawet poprzez zwykły Print Screen.

Podsumujmy. Co to jest Snapchat?

Komunikator umożliwiający przesyłanie wiadomości, które są kasowane po 10 sekundach. Który teoretycznie zapewnia ulotność przesłanego zdjęcia czy filmu.

Czy Snapchat jest bezpieczny?

Moim zdaniem nie. Brak szyfrowania i złudna ulotność wiadomości mogą wyrządzić wiele szkody (głównie psychicznej), szczególnie tym dzieciakom, które będą używały Snapchat’a do sexing’u.

Rozpacz dziewczyny.

Nie oznacza to oczywiście, że należy go omijać szerokim łukiem. Poprostu, tak jak ze wszystkim, trzeba zachować umiar.

I zawsze pamietać, że to co się przesyłasz, może za jakiś czas pojawić się w sieci na stałe. Zadaj więc sobie pytanie. Czy godzisz się na to? Zdjęcie, film, „niewinny” żart mogą za jakiś czas zrujnować ci życie. Czy warto? Raczej nie. Wbrew pozorom, w sieci nie ma anonimowości.

A rolą nas dorosłych, jest uświadomienie dzieci i młodzieży jakie zagrożenia na nich czychają; co nie jest takie łatwe.

Michał